top2 strona-glowna
21.10.2007
Zgrupowanie na Tarifie uważam za otwarte. Co prawda dojechałem wczoraj o 17ej, ale zmęczenie po 50 godzinach jazdy samochodem non stop dało o sobie znać i nie zszedłem na wodę. Dziś trening trwał 3 godziny, warunki wietrzne nie zawiodły, wiało 20-25 węzłów. Bardzo ucieszył mnie fakt, że w końcu dostałem dawkę tak upragnionej witaminy D, której niestety w Polsce jest niedosyt. Słońce, to może dla żeglarza mało istotny bonus, nie jadę przecież na zgrupowania żeby się opalać, ale po 3 miesiącach zachmurzonego nieba, jeden dzień w Hiszpanii w 25 stopniach bez chmur, naładował mnie bardzo pozytywnie. Czeka mnie jeszcze godzina treningu na rowerze i choć nie chwali się dnia przed zachodem słońca mogę śmiało napisać, że jak do tej pory to był jeden z piękniejszych dni w moim krótkim życiu;)
Gorąco pozdrawiam z Tarify,
Maxdsc_7367_602_x_400_400