top2 strona-glowna
13.01.2008

Chciałbym napisać, że poszło świetnie, że teraz po takim dobrym starcie mogę komfortowo żeglować dalej…, ale niestety jest zupełnie odwrotnie. Po dwóch wyścigach w wietrze od 8 do 11 węzłów jestem 44 na 120. To wynik poniżej moich oczekiwań, łatwo jest jednak stawiać sobie granice, trudniej jest je realizować. Wciąż jednak wierzę, że mogę żeglować dużo lepiej. Dzisiaj zabrakło mi chyba swobody i pewności, że będzie po prostu dobrze. Brak tych dwóch rzeczy sprawia, że zamiast spokojnie płynąć swoje, staram się nadrobić za wszelką cenę. Wynik jest zupełnie odwrotny do oczekiwań. Z miejsc w pierwszej dziesiątce na górnej boji w obydwu wyścigach traciłem w miarę opływania całej trasy. To z jednej strony strasznie rozpraszające, bo przecież stać mnie na więcej, wiem to. Z drugiej strony jest potencjał. Dobre starty i miejsce na pierwszej boji to początek do wyniku, który chcę osiągnąć. Cóż, teraz pozostaje mi tylko dobrze zjeść, odpocząć i jutro wykluczyć dzisiejsze błędy.

 

P.S. Ścigamy się w dwóch grupach po 60 osób, a to dlatego, że trudno byłoby pomieścić na trasie 120 osób naraz. Zajmując miejsce 20 w wyścigu, ogólnie jestem sklasyfikowany na miejscu 40tym…