top2 strona-glowna
25.02.2008

W piątek 22.02.2008 rozpoczęły się Mistrzostwa Polski w windsurfingu lodowym. Piętnastocentymetrowa warstwa lodu pokrywała całe jezioro Siemianówka, na którym rozegrano 6 wyścigów. Wiatr wiał z prędkością ok. 17 węzłów i choć nie było słońca warunki okazały się prawie idealne. Na lód wyszło 40 osób!, mimo tak licznej brygady i względnego ciężaru lód wytrzymał… przynajmniej tak nam się wydawało…. Okazało się bowiem następnego ranka, (była to wiadomość z radia Białystok), że dwóch pechowych wędkarzy wybrało się z nami na połów. My zakończyliśmy zmagania o godzinie 15.30, rybacy jednak postanowili odpocząć pod koniec ciężkiego połowu  na wyspie w samym sercu jeziora. Zanim się obejrzeli, lód puścił, a oni spędzili noc tylko we dwoje. Na szczęście następnego ranka zaniepokojeni znajomi odkryli dwie zguby i zorganizowali pomoc.

Regaty, z braku lodu, zakończyły się więc tego samego dnia, w którym się rozpoczęły. Muszę jednak przyznać, że było warto przejechać 500km z Gdańska na Suwałki tylko na te 4 godziny latania na Ajsach. Latania, bo przecież przy 70 km/h jestem tylko ja i świszczące powietrze, nie ma opcji upadku;). Ogólnie zająłem 5 miejsce, ale wynik był ostatnią rzeczą, o której myślałem. Tyle doznań w przeciągu 4 godzin wyścigów… to jest to, co tygryski lubią najbardziej :D.

 

dscn9375_600_x_450_400dscn9385_600_x_450_400

 

To wszystko zdarzyło się 3 dni temu, teraz jestem w Hiszpanii, w Kadyksie gdzie zaczyna się kolejne zgrupowanie. Zapraszam do czytania moich relacji;).