top2 strona-glowna
05.03.2008

Jeszcze tylko 10 dni do rozpoczęcia regat Pucharu Świata na Majorce. Dzisiaj była ostatnia okazja żeby popływać, niestety 50 węzłów skutecznie temu zapobiegało. Przez cały dzień czekaliśmy, aż trochę siądzie, ale jak tylko wychodziliśmy nad wodę, żeby sprawdzić warunki, stawało się jasne, że wiatr się jeszcze bardziej wzmagał. Dziwne jest to i ostanie zgrupowanie w Hiszpanii. Jak byłem tu za pierwszym razem w lutym, wiało prawie przez całe zgrupowanie 25-45 węzłów (6-9B.) Z kolei na tym zgrupowaniu, miałem tylko jeden trening w warunkach umożliwiających pływanie w ślizgu, a tak przez cały czas 0-8 węzłów, czyli pomping na całego. A jak już powiało… to tak, że łeb urywa. Tak czy inaczej do tej pory na wodzie przez ostatnie 8 dni spędziłem dobę tylko na RS:X’ie, do tego 8 godzin treningu ogólnorozwojowego, czyli squash i rower. Łącznie daje to 32 godziny treningu non stop. Do tego dochodzi trening kompensacyjny, 30 minut dziennie, praca nad sprzętem, 40 min dziennie, oraz to, co najprzyjemniejsze w treningu ;), dieta i wypoczynek - równie ważny jak sam trening. Reasumując, cały rsxteam wykonał w Kadyksie kawał dobrej, potrzebnej nam roboty ;).

Gorąco pozdrawiam,

Max