top2 strona-glowna
19.03.2008

Kolejne dwa wyścigi zostały dzisiaj rozegrane. Tuż przed pierwszym startem zapowiadało się na jazdę ślizgową, niestety wicher zawiódł i przez kolejne 3 godziny walczyliśmy przy 2-3 Beaufortach. Na pierwszym starcie postanowiłem jechać po prawej stronie trasy, niestety, gdy zawodnicy z obu stron spotkali się na górnym znaku, okazało się, że zostałem „oszukany” i pomimo szczerych chęci i dużej ilości ATP nie zdołałem się wedrzeć w czołówkę. Drugi wyścig zaczął się także niefortunnie. W przedstartowym planie postanowiłem rozpocząć wyścig pierwszy od boi. To dość ryzykowny manewr, bo już na 2 minuty przed momentem startu trzeba określić szybkość dryfu grupy i miejsce, w którym trzeba ten dryf rozpocząć … kiedy zostało 10 sekund do rozpoczęcia wyścigu zostałem zepchnięty przez zawodnika nade mną za linię startu. Szybka decyzja, zwrot, start na lewym halsie i na pełnej prędkości do przodu. Po paru sekundach kolejny zwrot, bo przed startem założyłem, że właśnie po lewej stronie trasy chcę płynąć.  Po pierwszym okrążeniu byłem 4, na drugim zdołałem schrupać jeszcze jedno ciasteczko i po dramatycznym finiszu utrzymałem pozycję. Jutro ponoć ma wiać… zobaczymy