07.06.2008
Ostatnio minął rok odkąd Mateusz wybrał mnie do swojego programu stypendialnego. Pamiętam kiedy podszedł do mnie i powiedział, że ma taki pomysł, że to nic pewnego ale na 95 % się uda. Nie dość, że powiedział mi to sam Mateusz, osoba z którą zamieniłem wcześniej może dwa zdania, to jeszcze z wieściami, które omal nie powaliły mnie na ziemię. Nie gram w totka, bo nie wierzę, żeby przypadek wybrał mnie… Myliłem się. Fajnie się tak mylić. Mam nadzieję, że w przyszłości i ja będę mógł komuś tak pomóc jak Mateusz mi. Nie wiem ile razy już to mówiłem, ale nie zaszkodzi powiedzieć jeszcze raz: „Mateusz, dziękuję, możesz w przyszłości na mnie liczyć”.