15.06.2008
Zgrupowanie w Pucku właśnie się zakończyło. Jestem zmęczony ale i bardzo zadowolony ze zgrupowania. Co prawda nie było Ponta, Myszy i Grodzia, moich kolegów z Kadry ale za to mogłem się pościgać z młodszą grupą. Okazało się, że wcale nie było łatwo, chłopaki pokazali mi parę razy gdzie pieprz… gdzie raki zimują J. Jak zwykle, nie mogę się doczekać powrotu do domu, i choć dzieli mnie od niego 40 km to czuję się jakbym wracał ze zgrupowania w Hiszpanii… W czwartek zaczynam regaty w Sopocie. Potrwają do niedzieli, dwa dni przerwy i kolejne regaty w Niemczech… Będzie się działo, oj będzie;).