top2 strona-glowna
26.08.2008

Piąty dzień zgrupowania za mną. Przez pierwsze 3 dni przyzwyczajałem się do ciężaru 9,5 metrowego klocka. Praca była o tyle ciężka, że odbywała się przy 0- 6 węzłach. Wczoraj dopiero było przyjemnie, bo podwiewało nawet do 18 węzłów (5 B.). Pod koniec treningu pomogliśmy z Kamilem L. jednemu chłopakowi ze złamanym masztem dotrzeć do brzegu i tym dobrym uczynkiem zakończyliśmy wczorajszy dzień. Dzisiaj każdy kto wchodził do portu z zapartym tchem obserwował zatokę, wręcz wywoływał wiatr i…. znowu kieta ( jazda na mieczu poniżej 10 węzłów). Jutro ma powiać i chyba wszyscy obecni na zgrupowaniu się ze mną zgodzą, że może padać, być ponuro i trochę zimno, niech tylko będzie wiało :)
dsc_6409_600_x_399_400