top2 strona-glowna
18.01.2009

Jak można trenować windsurfing w Polsce w połowie stycznia?. Można pakować na siłowni, biegać, skakać ale to i tak ostatecznie nie pomaga nam bezpośrednio przełożyć to na prędkość na desce. Jest jednak coś… coś co można zrobić nawet w temperaturze -15 stopni, przy odrobinie wiatru i chęci. Mówię tu oczywiście o iceboardach, czyli deskach z płozami od bojerów, podczepionych do żagla, takiego samego jakiego używam na windsurfingu. To chyba jedyny i najlepszy trening jaki mogę sobie wyobrazić kiedy nie mam możliwości pływać na desce. Dzisiaj był właśnie taki dzień kiedy pojechałem nad jezioro Tuchomskie, złożyłem cały zestaw i latałem sobie po tafli lodu przez 2,5 godzinki. Było nas ok. 15 osób, głównie dzięki trenerom SKŻ (Dziemianowi i Dżeremu), którzy mozolnie ale skutecznie mobilizują ludzi i kombinują sprzęt (szczególnie deski które, przez to że jest to tak mało popularny sport, trzeba robić samemu). Wielkie dzięki im za to, bo młode pokolenie żeglarzy (stare zresztą też;) ) na pewno na tym skorzysta. Nie będę się rozwodził nad tym jak to jest jeździć ( tudzież latać) na ajsach… wystarczy popatrzeć na zdjęcia ;)

09_01_18_182_40009_01_18_050_40009_01_18_061_40009_01_18_083_400