top2 strona-glowna
31.10.2007

Zgrupowanie trwa, Tarifa to doskonałe miejsce do treningu przed igrzyskami. Prąd dochodzi tu do 60 metrów na minutę, więc gdy nie ma wiele wiatru, warunki do żeglowania przypominają akwen Olimpijski w Chinach.

Dzisiaj rozpoczęły się regaty kontrolne, które potrwają do jutra. Na razie po 4 wyścigach zajmuję 3 pozycję za Przemkiem i Piotrkiem, ale nie tracę wiary w to, że uda mi się pokonać chłopaków. Po regatach jako jedyny z Kadry Olimpijskej zostanę na Tarifie by odpocząć od długiej deski RS:X i pobawić się na funboardzie. Będzie to na pewno zabawa ale i dobry trening bo choć są to dwie różne klasy windsurfingowe doskonale się uzupełniają. Dla nie zaznajomionych funboard to klasa, w której używa się krótką i bardzo lekką deskę z małym żaglem do silnych wiatrów ( ja mam żagle 4,5 i 5.0 m2 oraz deskę RRD, sprzęt zasponsorowany przez firmę ABC ). Taki sprzęt służy do jazdy po dużych falach oraz skoków. I choć na pierwszy rzut oka nie ma to nic wspólnego ze ściganiem się na RS:X, to jednak czucie wiatru, balans na desce czy niektóre manewry są bardzo do siebie zbliżone na obu klasach. Na pewno dam znać jak już wykręcę pierwszego w swoim życiu front loop’a;).

3majcie kciuki, pozdrawiam z Hiszpanii,

max

 

 

dsc_8572_200_x_133 dsc_8656_200_x_133